Czy można wziąć urlop na żądanie, gdy nasz pupil wymaga opieki?
Czy można wziąć urlop na żądanie, gdy nasz pupil wymaga opieki? vnlit /shutterstock

Zwierzak Agnieszki Włodarczyk zachorował, o czym zmartwiona aktorka poinformowała wczoraj na Facebooku. Oczywiście nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Włodarczyk w swoim poście poruszyła ciekawą kwestię związaną z polskim rynkiem pracy.

REKLAMA
„Ja mam wolny zawód, ale zastanawiam się co w takiej sytuacji robią ludzie zatrudnieni na pełen etat?!” - pisze aktorka, po czym pyta: „Czy w Polsce można wziąć zwolnienie z pracy z powodu choroby zwierzaka?”. I faktycznie, jest to całkiem interesująca kwestia, ponieważ najprawdopodobniej mało kto zastanawiał się kiedykolwiek, co zrobić w przypadku, gdy jego domowy pupil ma problemy zdrowotne i wymaga opieki.
Warto to sprawdzić tym bardziej, że takie zdarzenia mają miejsce dość często, a Agnieszka Włodarczyk nie jest tutaj odosobnionym przypadkiem. - Pamiętam jak kiedyś moi rodzice zostawili chorą kotkę w domu, a mnie wysłali do przedszkola. Kiedy mama mnie odebrała i wróciła ze mną do domu, okazało się, że kotka zdechła. Gdyby ktoś przy niej był, można by było ją uratować. - pisze użytkowniczka jednego z forum.
Postanowiłem więc sprawdzić co zrobić w takiej sytuacji, w końcu zwierzę w domu, bardzo często traktowane jest jak równoprawny członek rodziny.
logo
W prawie nie istnieje zapis, wg. którego pracownikowi przysługuje urlop na żądanie z powodu choroby zwierzęcia gvictoria/shutterstock
Bezpośrednie prawo nie istnieje, jednakże...
Kodeks Pracy zupełnie pomija tę kwestię - urlop na żądanie, owszem, przysługuje, jednak tylko w przypadku nagłej choroby dziecka. Przypadki gdy zwolnienie jest spowodowane koniecznością opieki nad zwierzęciem, nie są w Kodeksie zupełnie uwzględnione.
Grzegorz Baczewski, dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy Konfederacji Lewiatan

W prawie nie istnieje konkretny zapis umożliwiający pracownikowi wzięcia urlopu na żądanie z powodu choroby zwierzęcia. Z tego co wiem, w innych krajach takie przepisy także nie istnieją. Wynika to z tego, że pracodawca ma bardzo ograniczone możliwości weryfikacji czy dany pracownik w ogóle posiada zwierzę, a tym bardziej czy to zwierzę jest chore.

Czy nie można więc nic zrobić? Czy trzeba zostawić kochanego zwierzaka na pastwę losu, ponieważ nikt nie może się nim zaopiekować? Okazuje się, że nie. Konkretny zapis wcale nie jest potrzebny.
- Każdemu pracownikowi przysługują 4 dni urlopu na żądanie. - mówi Grzegorz Baczewski. Powodem takiego zwolnienia może być więc cokolwiek (także konieczność opieki nad zwierzakiem), a pracodawca zobowiązany jest go udzielić.
Agnieszka Włodarczyk może więc spać spokojnie, żadne zwierzę nie zostanie pokrzywdzone z powodu złego systemu i chorego państwa. Jak widać bowiem, konkretne zapisy prawne nie są wcale potrzebne. Poza tym zawsze można zostawić psa czy kota u weterynarza - ten z pewnością będzie w stanie zapewnić fachową opiekę naszemu pupilowi.

Napisz do autora: [email protected]