Pies w hotelu też człowiek
Pies w hotelu też człowiek Shutterstock

Kafel podróżuje ze swoim właścicielem po Polsce. Ten sprawdza jak miejsca, od knajp po hotele, traktują zwierzęta, a co najważniejsze, czy potrafią to robić. Nie wszędzie przecież wpuszczą czworonoga, a co dopiero przywitają z honorami.

REKLAMA
Pies i jego pan zatrzymują się w hotelu Sofitel Victoria. Taka ich mała kilkuletnia tradycja, kiedy odwiedzają Warszawę. Czworonogi to stali goście tego typu miejsc, ale rzadko zdarza się, żeby na dzień dobry dostawały listy powitalne. A taki otrzymał Kafel.
–Mam nadzieję, że miewasz się dobrze – zaczyna się wiadomość. – Dzięki upodobaniu twojego dwunożnego przyjaciela do świetnych hoteli jesteś w bardzo dobrych rękach.
Autorem tych słów jest Adrian Kołba, który podpisał się jako … „kierownik ds. Relacji ze Zwierzętami”. Kto by pomyślał, że w hotelu można kogoś takiego spotkać? Kołba obiecuje, że zajmie się Kaflem „równie dobrze jak innymi zwierzętami”, a nawet zrobi dla niego więcej niż dla pozostałych.
Prosi jednocześnie, by nie wspominał o tym swojemu właścicielowi, bo czasami „ludzie potrafią być bardzo zazdrośni”. Kafel może liczyć na pomoc concierge'a, który wskaże mu miejsca, gdzie może spędzić czas z człowiekiem, to znaczy dwunożnym przyjacielem. Obiecuje też, że zapewni odpowiednie menu. Przygotowaniem posiłków zajmie się szef kuchni, a wiedzę o wyjątkowych psich daniach będzie czerpać z … książki kucharskiej doktora Dollittle.
logo
Pies dostał list powitalny fot. Kafel / Facebook
Trzeba przyznać, że Sofitel zna się na animal public relations. Kafel podzielił się historią na, a jakże, osobiście prowadzonym przez siebie fan page'u i wywołał falę entuzjazmu kolegów, w tym tych dwunożnych. Chwali się to, że zwierzę potraktowano jak specjalnego gościa. Coraz więcej miejsc jest przyjazne czworonogom, ale to chyba pierwszy tak głośny przypadek, kiedy bądź co bądź, ekskluzywny hotel zwraca na nie uwagę w ten sposób.
Sam Kafel postanowił ostudzić entuzjazm, pisząc: Zatrzymujemy się tu od 10,5 roku, a list dostałem dopiero dzisiaj. Pomysł faktycznie fajny, treść bardzo sympatycznie sformułowana, ale zasługa to raczej p. Adriana niż hotelu czy sieci. Co nie zmienia faktu, że jutro powiemy "sprawdzamy" i zobaczymy jak wyjdzie z mapką i ofertą kuchni. Bo menu w pokoju nie było...
Na początek i tak nieźle.