
Ten fanpage rozbawi do łez wszystkich posiadaczy psów. Autorzy w punkt wyłapują ich typowe zachowania i tworzą rysunki, ale to jeszcze nie wszystko. Do pełni szczęścia potrzebni są jeszcze komentujący, którzy pod każdym postem publikują setki zdjęć swoich pupili robiących naprawdę dziwne rzeczy.
REKLAMA
– Tabletki na odroczenie. Połkniecie grzecznie? – Oddalam to pytanie! – Sorry, taki mamy klimat. A w komentarzach setki sprytnych porad jak uporać się z naprawdę trudnym zadaniem jakim jest przekonanie psa do połknięcia tabletki:
– Ja na moją trójkę mam niezawodny sposób ... zazdrość– pisze jeden fan. – Zbieram cała trójkę w jednym pomieszczeniu.....tabsy wrzucam w pasztet i najpierw dostaje Lab, bo on wciągnie wszystko bez popitki, potem mały, bo chce to samo, co duży, a na końcu kot, bo nie chce być gorszy skoro oni dostali – dodaje.
Maria Apoleika i Kuba Gornowicz, czyli autorzy fanpage’a, zajmują się ilustracją na co dzień. Są rysownikami i Psie sucharki również traktują jako zawodową pracę.
Nie mają nic do kotów, jesienią zeszłego roku Maria opowiedziała Kubie po prostu o swoim pomyśle, a ten stwierdził, że od razu trzeba go zrealizować. Sami są posiadaczami psów, Maria – znalezionego bardzo dużego kundla, Kuba – owczarka niemieckiego, ale podkreślają, że nie są na ich punkcie "szurnięci".
Rysowaniem głównie zajmuje się Maria. Kuba ogarnia tę techniczną stronę, pilnuje korespondencji, zamówień. Obrazki są ściśle inspirowane tym, co ich i znajome zwierzęta wyczyniają, ale Maria rysuję je seriami.
– Nie zajmuje mi to całego dnia, jestem sprawna manualnie – mówi. – Jak mam pomysły to idzie raz dwa – dodaje.
50 proc. jego sukcesu należy zdecydowanie do interakcji fanów, którzy w komentarzach pod obrazkami wrzucają zdjęcia swoich psów, które… robią dokładnie coś takiego, co przedstawia komiks i bywają jeszcze śmieszniejsze.
Maria zdradziła nam również, że codziennie ich mailowa skrzynka zasypywana jest niezłą dawką wiadomości z historiami psiaków, ich zdjęciami, a nawet z prośbą o weterynaryjną pomoc.
Śmieszą również dlatego, że wprowadzają do słowników właścicieli psów nowe sformułowania jak np.: “Wilbur: troszkę wilk troszkę burek, czy “Źle gotujesz, nic nie spada”.
Jak można się domyślić, Psie sucharki również na siebie zarabiają. Można zamówić sobie tradycyjnie kubek, koszulkę, ale również portret własnego pupila w konwencji fanpage’a. Jednak próśb jest tak wiele, że na swoją kolej trzeba będzie trochę poczekać.
Napisz do autorki: [email protected]
Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!
