Króliki z hodowli przemysłowych nie mają szans na skakanie po trawie.
Króliki z hodowli przemysłowych nie mają szans na skakanie po trawie. @Compassion in World Farming

Jakie zwierzęta hodowlane przetrzymuje się w klatkach? Najczęściej króliki. W samej Unii Europejskiej 330 milionów rocznie. W małych klatkach, po kilka na raz. Te zwierzęta nie skaczą po trawie, ale czekają na śmierć.

REKLAMA
Współczucie dla zwierząt
W Warszawie swoją siedzibę ma organizacja, która zajmuje się poprawą dobrostanu zwierząt hodowlanych. Ich misją jest świat, w którym zwierzęta gospodarskie będą wolne od hodowli przemysłowej. Krowy, świnie, kury mają być traktowane z szacunkiem i współczuciem. Zwierzęta hodowlane nie powinny cierpieć – przekonuje organizacja Compassion In World Farming Polska.
Protestują przeciw sytuacji, w której, przy liczbie 70 miliardów zwierząt hodowanych na mięso rocznie, aż dwie trzecie przetrzymywanych jest w hodowlach przemysłowych. Są zamknięte w klatkach i – zmuszane do przekraczania granic swojej wydajności. Organizacja zajmuje się również promocją takich warunków, w których zwierzęta będą szczęśliwe. Jej przedstawiciele zwracają również uwagę na to, że hodowle przemysłowe są przyczyną marnowania jedzenia, zanieczyszczeń środowiska i chorób cywilizacyjnych.
logo
Logo organizacji CIWF @Compassion in World Farming

W pogoni za tanim mięsem
Założycielem organizacji jest Anglik Peter Roberts. Od końca lat 60. walczy o ograniczenie lub zrezygnowanie z chowu industrialnego. Od dwóch lat CIWF działa w Polsce i ma na koncie już kilka kampanii. Pierwszą była „Szanuj mnie”, która postulowała o egzekwowanie przepisów, które dotyczą warunków hodowli świń. Walczyli również o znakowanie drobiu zgodnie z metodą jego produkcji, wzorem jajek wolnowybiegowych.
Teraz zajmują się walką z hodowlą klatkową. Organizacja przekonuje, że każda kampania podparta jest naukowymi badaniami, emocje nie biorą góry. Zwracają uwagę na takie aspekty hodowli zwierząt, jak ubój poza Europą. Zwierzęta importowane do UE powinny być zabijane w sposób zgodny z unijnymi wymogami, jednak zwierzęta hodowane w Unii po wyjeździe za jej granicę mogą i często są przewożone w bardzo złych warunkach i giną w męczarniach.
Działają na rzecz zaprzestania organizacji nepalskiego festiwalu Gadhimai. Odbywający się co 5 lat festiwal polega na masowej rzezi zwierząt, głównie bawołów. Odbywa się to w okrutny sposób, świadome zwierzęta bardzo cierpią. Działacze sprzeciwiają się też produkcji foie gras.

Koniec Epoki Klatkowej
Najnowszą akcją organizacji jest „Uwolnij mnie”, która opiera się na zasadach kampanii Koniec Epoki Klatkowej, ale dotyczy królików. Największym odbiorcą mięsa króliczego jest Francja i Hiszpania. – Klatki, w których się trzyma te zwierzęta są jednymi z najgorszych – zrobione z metalowej siatki, bez żadnych dodatkowych elementów. Króliki nie mogą w nich skakać, poruszać się swobodnie, kopać albo schować się w ustronnym miejscu –czytamy na stronie CIWF Polska. – Zaangażuj się: znajdź uwięzionego na mieście królika i uwolnij go! Jak? To zależy tylko od Ciebie.
– Z naszą akcją startujemy w poniedziałek a zakończenie jest w piątek – mówi Małgorzata Szadkowska manager do spraw Mediów i Kampanii CIWF Polska. – W ciągu tego tygodnia w całej Warszawie będą poukrywane nasze króliki (oczywiście nieprawdziwe), na przykład na skrzyżowaniu ulic w centrum miasta, schowane w klatkach. Mają na sobie kod QR, który prowadzi do strony, na której można przeczytać informacje o akcji. Znajduje się tam też petycja, którą podpisało już 10 tysięcy osób.

CIWF Polska działa na rzecz poprawy losu zwierząt hodowlanych. Jest częścią międzynarodowej organizacji Compassion In World Farming, której celem jest zakończenie przemysłowego chowu zwierząt. CIWF zmienia prawo, pomaga wprowadzać firmom lepsze rozwiązania, a konsumentom dokonywać lepszych wyborów oraz publikuje materiały pokazujące, jak traktowane są zwierzęta hodowlane. To wszystko z myślą o dobrostanie zwierząt, poszanowaniu środowiska i trosce o zdrowie ludzi. Polski oddział CIWF istnieje od 2013 roku.


– Ta akcja ma angażować ludzi. Mogą pomóc w zwiększaniu świadomości dotyczącej tego problemu w społeczeństwie poprzez udostępnianie zdjęcia, które zrobią sobie z odnalezionym i uratowanym królikiem. Nawet gdy ktoś zabierze tego dużego, drukowanego królika ze sobą, to tym lepiej, mimo że apelujemy o pozostawienie ich na miejscu, żeby dać szansę innym ratującym. Ale gdy króliki znikną, to tylko nam to udowodni, że ludzie są zainteresowani akcją, że faktycznie się w nią angażują – stwierdza Szadkowska.
– Nasza organizacja działa w Warszawie, ale osoby spozastolicy mogą ściągnąć królika ze strony internetowej wydrukować go i wstawić gdzieś za kraty w swoim mieście. To jest pole do popisu, można w ten sposób pokazać, że nie zgadzamy się na trzymanie tych zwierząt w ciasnych klatkach. Robiliśmy małe badanie, z którego wynika, że większość ludzi myśli, że to kura jest najczęściej zamykana w klatkach. A tymczasem to dotyczy królików – dodaje Małgorzata Szadkowska.
Klatki A4
Szacuje się, że tylko jeden procent z hodowanych królików nie jest przetrzymywany w zamykanych klatkach. Te są za małe, można je porównać do kartek papieru o formacie A4. CIWF przeprowadziło śledztwo na fermach królików w Polsce, Grecji, Czechach, na Cyprze i we Włoszech. Odkryli miliony zamkniętych królików. Żywe zwierzęta mieszkają z martwymi, otoczone są często zwłokami.
– Nie potrafię powiedzieć, jak potoczy się akcja. Trudno jest zainteresować media taką tematyką, bardziej interesuje ich los zwierząt cyrkowych. „Uwolnij mnie” jest akcją przeprowadzaną tylko w Polsce. Nasza petycja, na którą podpisy zbieramy międzynarodowo w Europie, zostanie złożona w Brukseli pod koniec tego roku lub na początku stycznia. Akcja ma na celu zwiększyć świadomość społeczeństwa. Cała kampania zmierza do wolnowybiegowej hodowli zwierząt klatkowych. To jest praca na lata. W Polsce na mięso hodowanych jest na fermach 2 mln królików. A i tak jemy tych zwierząt o wiele mniej niż reszta Europy – podsumowuje Małgorzata Szadkowska.
Działania przynoszą efekty. CIWF spowodowało, że kraje unijne przestrzegają zakazu trzymania kur w klatkach bateryjnych. Doprowadzili do zamknięcia rzeźni w Bejrucie, która w niehumanitarny sposób prowadziła ubój zwierząt pochodzących z Unii Europejskiej. Do organizacja przyczyniła się do wprowadzenia zakazu stosowania kojców dla loch i kojców dla cieląt. – Marzy nam się świat, w którym żadne zwierzęta nie będą trzymane w klatkach. Postanowiliśmy zacząć od królików, ponieważ na terenie UE tych zwierząt zamyka się w klatkach najwięcej – pisze organizacja. Apel skierowany jest do Ministra Rolnictwa i do Parlamentu Europejskiego.

Napisz do autorki: [email protected]