
Jakie zwierzęta hodowlane przetrzymuje się w klatkach? Najczęściej króliki. W samej Unii Europejskiej 330 milionów rocznie. W małych klatkach, po kilka na raz. Te zwierzęta nie skaczą po trawie, ale czekają na śmierć.
W Warszawie swoją siedzibę ma organizacja, która zajmuje się poprawą dobrostanu zwierząt hodowlanych. Ich misją jest świat, w którym zwierzęta gospodarskie będą wolne od hodowli przemysłowej. Krowy, świnie, kury mają być traktowane z szacunkiem i współczuciem. Zwierzęta hodowlane nie powinny cierpieć – przekonuje organizacja Compassion In World Farming Polska.
W pogoni za tanim mięsem
Założycielem organizacji jest Anglik Peter Roberts. Od końca lat 60. walczy o ograniczenie lub zrezygnowanie z chowu industrialnego. Od dwóch lat CIWF działa w Polsce i ma na koncie już kilka kampanii. Pierwszą była „Szanuj mnie”, która postulowała o egzekwowanie przepisów, które dotyczą warunków hodowli świń. Walczyli również o znakowanie drobiu zgodnie z metodą jego produkcji, wzorem jajek wolnowybiegowych.
Koniec Epoki Klatkowej
Najnowszą akcją organizacji jest „Uwolnij mnie”, która opiera się na zasadach kampanii Koniec Epoki Klatkowej, ale dotyczy królików. Największym odbiorcą mięsa króliczego jest Francja i Hiszpania. – Klatki, w których się trzyma te zwierzęta są jednymi z najgorszych – zrobione z metalowej siatki, bez żadnych dodatkowych elementów. Króliki nie mogą w nich skakać, poruszać się swobodnie, kopać albo schować się w ustronnym miejscu –czytamy na stronie CIWF Polska. – Zaangażuj się: znajdź uwięzionego na mieście królika i uwolnij go! Jak? To zależy tylko od Ciebie.
CIWF Polska działa na rzecz poprawy losu zwierząt hodowlanych. Jest częścią międzynarodowej organizacji Compassion In World Farming, której celem jest zakończenie przemysłowego chowu zwierząt. CIWF zmienia prawo, pomaga wprowadzać firmom lepsze rozwiązania, a konsumentom dokonywać lepszych wyborów oraz publikuje materiały pokazujące, jak traktowane są zwierzęta hodowlane. To wszystko z myślą o dobrostanie zwierząt, poszanowaniu środowiska i trosce o zdrowie ludzi. Polski oddział CIWF istnieje od 2013 roku.
– Ta akcja ma angażować ludzi. Mogą pomóc w zwiększaniu świadomości dotyczącej tego problemu w społeczeństwie poprzez udostępnianie zdjęcia, które zrobią sobie z odnalezionym i uratowanym królikiem. Nawet gdy ktoś zabierze tego dużego, drukowanego królika ze sobą, to tym lepiej, mimo że apelujemy o pozostawienie ich na miejscu, żeby dać szansę innym ratującym. Ale gdy króliki znikną, to tylko nam to udowodni, że ludzie są zainteresowani akcją, że faktycznie się w nią angażują – stwierdza Szadkowska.
Szacuje się, że tylko jeden procent z hodowanych królików nie jest przetrzymywany w zamykanych klatkach. Te są za małe, można je porównać do kartek papieru o formacie A4. CIWF przeprowadziło śledztwo na fermach królików w Polsce, Grecji, Czechach, na Cyprze i we Włoszech. Odkryli miliony zamkniętych królików. Żywe zwierzęta mieszkają z martwymi, otoczone są często zwłokami.
Napisz do autorki: [email protected]
