
Osoba, która miała pomagać zwierzętom sprawiła cierpienie kilkudziesięciu psom i kotom. Zatrzymana w 2014 roku Anna K. usłyszała zarzuty znęcania się nad zwierzętami, w tym nad niektórymi ze szczególnym okrucieństwem. Grozi jej osiem lat więzienia.
REKLAMA
Fatalne warunki, brak miejsca, brak wody, brak wentylacji, choroby, masowy pomór i cierpienie zwierząt - tak wyglądała działalność Anny K., szefowej Fundacji “Ludzie Zwierzętom w Potrzebie”. W kilku lokalach w Krakowie trzymała psy i koty, którym nie zapewniała podstawowych środków do przetrwania: wody, jedzenia, świeżego powietrza - relacjonuje “Gazeta Wyborcza”.
Ich sierść pokryta była odchodami, były zapchlone, odwodnione, cierpiały na stany zapalne górnych dróg oddechowych, ropne zapalenia spojówek. Oskarżona dopuściła w tych warunkach do śmierci co najmniej 4 psów oraz co najmniej 4 kotów. Czytaj więcej
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Podobnie było jeszcze w dwóch innych miejscach, które wynajmowała Anna K. W jednym z nich policja znalazła nawet worki z rozkładającymi się szczątkami zwierząt. W innym miejscu znaleziono sukę z pięcioma szczeniakami, które zamknięto w kabinie prysznicowej bez wody i jedzenia. Teraz Anna K. może trafić do więzienia nawet na osiem lat. Już raz, w 2012 roku, była skazana na podstawie ustawy o ochronie zwierząt.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
