
Uchwalona przez Sejm ustawa o doświadczeniach na zwierzętach zakładała, że w skład komisji, które zezwalałyby na eksperymenty laboratoryjne na żywych organizmach, mieliby wchodzić obrońcy praw zwierząt i humaniści. Stanowiliby połowę członków takiej komisji. Senatorowie chcą jednak do ustawy wprowadzić poprawki
REKLAMA
Zgodnie z propozycjami senatorów to osoby wykonujące doświadczenia nadal decydowałyby w pełni o ich przebiegu. Wybrani do Senatu powołują się na opinię m.in. Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, która mówi, że poprawki zagrażają pacjentom i polskiej nauce.
Według poprawek w komisji etycznej jednym z humanistów była osoba związana z prawami pacjentów. Chcą też, by osoba wybrana przez organizację praw zwierząt nie musiała odpowiadać za swoją pracę przed taką organizacją.
Proponują również zmniejszenie liczby głosów potrzebnej do zatwierdzenia decyzji komisji etycznej. Ustawa proponuje, by decydowało dwie trzecie jednomyślnych głosów. Ten pomysł senatorów poparł podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki Włodzimierz Duch. Argumentował w "Gazecie Wyborczej", że byłoby niedobrze, gdyby "wszystkie badania kończyły się przepychanką prawną" i że "nie mielibyśmy prof. Religi, gdyby nie badania nad zwierzętami".
Źródło: wyborcza.pl
