Naukowcy i ekolodzy porozumieli się w sprawie testów na zwierzętach.
Naukowcy i ekolodzy porozumieli się w sprawie testów na zwierzętach. Fot. Agnieszka Sadowska / AG

Jedno spotkanie wystarczyło do zawarcia wstępnego kompromisu między naukowcami robiącymi doświadczenia na zwierzętach a przedstawicielami organizacji ekologicznych. Ostatnie sporne kwestie zostaną załatwione po wyborach, ale już widać, że zwierzęta będą lepiej chronione przez prawo.

REKLAMA
Po tym, jak ekolodzy zagrozili protestem w obronie zwierząt doświadczalnych, minister nauki Lena Kolarska-Bobińska podjęła się mediacji w tej sprawie. Przedstawiciele organizacji broniących zwierząt przekonywali, że przygotowywana ustawa źle wdraża dyrektywę UE, która ma zwiększyć ochronę zwierząt wykorzystywanych do doświadczeń. Przeciwnego zdania byli naukowcy, którzy takie badania przeprowadzają.
Już po pierwszym spotkaniu w ministerstwie udało się dojść do porozumienia w sześciu z dziewięciu spornych kwestii – informuje „Gazeta Wyborcza”. O pozostałych trzech obie strony mają dyskutować na kolejnym spotkaniu, już po wyborach samorządowych. Muszą też przekonać posłów, by przełożyli ich ustalenia na język prawa, bo ustawa jest już po pierwszym czytaniu i rząd nie ma na nią wpływu.
Ekolodzy i naukowcy ustalili, że możliwe jest zagwarantowanie fundacjom i stowarzyszeniom miejsc w komisjach wydających zgody na badania z udziałem zwierząt. W takich kwestiach jak wykorzystywanie dzikich i bezdomnych osobników czy ponownym wykorzystaniu zwierząt użytych do najbardziej inwazyjnych doświadczeń po prostu przepisana zostanie unijna dyrektywa.