Materiały od WWF

Maść tygrysia tak naprawdę nigdy nie była z tygrysa. Jej producent posłużył się wizerunkiem zwierzęcia, bo w jego kulturze symbolizuje ono siłę. Tygrys to jeden z największych drapieżników lądowych, budził i do tej pory budzi – jednocześnie strach i fascynację. Kontrowersyjny krem 3200 z tłuszczem tygrysim to na szczęście tylko prowokacja. Zabijanie zagrożonych wyginięciem zwierząt to zbrodnia, także za korzystanie z produktów z ich ciał grożą poważne kary. Tygrysy jednak wciąż są zabijane, a na "magiczne suplementy dające siłę tygrysa" nie maleje zapotrzebowanie.

REKLAMA
W wielu regionach świata, naturalne domy tygrysów zniknęły, a te wielkie koty zostały wytępione. Teraz są pod ścisłą ochroną, ale mimo wszystko wciąż giną. Wszystko za sprawą Pemburu Haram i nie – nie mówimy tutaj o modelce promującej krem 3200, o którym pisała Maria. Dociekliwi już to pewnie wiedzą – wystarczyło wpisać w Google „imię” podstawionej modelki, które po malejsku znaczy po prostu „kłusownicy”. PR-owa akcja nie miała za zadanie promować kontrowersyjnego kremu, ale zwiększyć powszechną świadomość. W przeciągu ostatnich 100 lat populacja tygrysa zmniejszyła się aż o 95%. 3200 to liczba tygrysów pozostałych na wolności. Organizator prowokacji WWF poprzez tę prowokacje rozpoczyna w Polsce kampanię #RatujTygrysy #PodajDalej.
logo
Materiały od WWF

Kto zagraża tygrysom?
Przede wszystkim kłusownicy, którzy są przyczyną aż 78% śmierci tygrysów. Warto jednak zwrócić uwagę, że oni zwierzęta zabijają przede wszystkim dla zarobku. Istnieje bowiem popyt na unikalne skóry, kości i tłuszcz. Te części ich ciał wykorzystywane są w produkcji kosmetyków, suplementów diety i leków. Chociaż w Unii Europejskiej ich sprzedaż jest nielegalna, turyści wciąż często decydują się na takie zakupy tworząc popyt na działalność kłusowników. Dziś tygrysy giną przede wszystkim w Malezji, Indochinach, na Sumatrze, w Bangladeszu, Bhutanie, na Syberii i południu Chin. WPolsce nawet już samo posiadanie produktów wykonanych z tygrysa jest przestępstwem, zagrożonym karą pozbawienia wolności.
logo
Materiały od WWF
Tygrysy giną także z innych powodów. W przeciągu ostatnich stu lat udało nam się do tego stopnia zdegradować środowisko, że tygrysom po prostu zaczyna brakować miejsca do życia w którym mogłyby polować. Obecnie tygrysy zasiedlają zaledwie 7% obszaru, na którym występowały jeszcze sto lat temu. Wraz z niszczeniem lasów i przekształcaniem siedlisk tygrysa w pola uprawne, skurczyło się terytorium drapieżników.
Kampania realizowana w Polsce ma skupić się na wsparciu ochrony tygrysa malajskiego, podgatunku którego liczba skurczyła się z szacowanych na lata 50-te - trzech tysięcy osobników, najpierw do 500 w 2010 roku, a obecnie do około 250-340 tygrysów.
Co my możemy zrobić, żeby pomóc tygrysom?

Tygrysy żyją daleko, ale każdy z nas może pomóc je ocalić. W globalizującej się rzeczywistości jesteśmy odpowiedzialni już nie tylko za nasze najbliższe otoczenie, ale też za to co dzieje się w różnych częściach świata. Egzotyczne drewno i olej palmowy stanowią produkty, których pozyskanie mogło oznaczać niszczenie lasów, siedliska tygrysów.

Lepiej i dla tygrysów i Polskiej gospodarki będzie zdecydować się na rodzimy buk, lub jesion, a zamiast oleju palmowego korzystać z wielu innych, fantastycznych i bardziej ekologicznych tłuszczy. Wybierając się na egzotyczne wakacje zastanówmy się nad zakupem pamiątek i wybierzmy te legalne także w Europie – a więc żadnych podejrzanych suplementów, skór i amuletów zrobionych z kości. Przywieźcie po prostu trochę ładnych zdjęć i wspomnienia!
Dzięki wsparciu finansowemu w poprzednich organizacji WWF udało się udowodnić, że skuteczna walka z kłusownictwem jest możliwa. Za pomocą systemu fotopułapek i specjalnych patroli WWF można zapobiec zagrożeniom dla tych dzikich drapieżników.
logo
Materiały od WWF
Świadczy o tym choćby ubiegły rok w Nepalu, gdzie po wprowadzeniu rozwiązań WWF nie zostało nielegalnie zabite ani jedno dzikie zwierze. Wcześniej udało się to także w 2011 roku, dzięki m.in. wsparciu finansowemu Leonardo di Caprio, który jest dość znany ze swojego zaangażowania w sprawy dotyczące ekologii. On swoimi dolarami zagłosował. Tak jak my możemy zagłosować swoimi złotówkami, wybierając produkty lokalne, pewne, nie dając się skusić "unikalnym właściwościom" suplementu ze sproszkowanych pazurów. Oprócz wsparcia finansowego ważna jest także pomoc w propagowaniu świadomości problemu zagrożonych wyginięciem zwierząt.
Obejrzyj filmik, #PodajDalej. #RatujTygrysy i obserwuj WWF na facebooku.