
Mademoiselle Choupette Lagerfeld. Brzmi jak francuska arystokratka, ale nią nie jest. To kotka. Różni się jednak od innych tym, że jest największą muzą Karla Lagerfelda i pławi się w luksusach, o jakich nawet ci się nie śniło. A do tego jest modelką, wypuszcza dwie książki oraz własną linię kosmetyków.
REKLAMA
Kot jak człowiek
-Totalnie zakochuję się w mojej kotce Choupette, która opublikuje niedługo dwie książki - "The Perfect Life of a Fashion Cat" i "The Scrapbook of Choupette". Będzie też miała swoją własną linię kosmetyków do makijażu Choupette Uemura - napisał parę tygodni temu na Facebooku słynny projektant Chanel, Karl Lagerfeld. Kot, który robi takie rzeczy? Jak najbardziej. Lagerfeld konsekwentnie wprowadza swoją ulubienicę do wielkiego świata i przyzwyczaja do luksusów.
-Totalnie zakochuję się w mojej kotce Choupette, która opublikuje niedługo dwie książki - "The Perfect Life of a Fashion Cat" i "The Scrapbook of Choupette". Będzie też miała swoją własną linię kosmetyków do makijażu Choupette Uemura - napisał parę tygodni temu na Facebooku słynny projektant Chanel, Karl Lagerfeld. Kot, który robi takie rzeczy? Jak najbardziej. Lagerfeld konsekwentnie wprowadza swoją ulubienicę do wielkiego świata i przyzwyczaja do luksusów.
Choupette trafiła w ręce projektanta Chanel jako prezent, który podarował mu pod koniec 2011 roku Baptiste Giabiconi. Kilkanaście dni później brylowała już w mediach społecznościowych i zaczęła wzbudzać coraz większe zainteresowanie. Nie tylko świata mody i celebrytów, lecz także samego Karla, który jakiś czas później ogłosił nawet, że chciałby poślubić Choupette.
-Żałuję, że nie ma jeszcze małżeństw dla ludzi i zwierząt... Nigdy bym nie przypuszczał, że mogę tak bardzo zakochać się w kocie - przyznał w wywiadzie dla CNN. Ale według niego też każdy, kto poznaje Mademoiselle Choupette od razu pała do niej uczuciem.
"Nie będę jeść z podłogi"
-Nie mam pojęcia, czy ona też się zakochuje, ale ma dwie młode kobiety, które się nią opiekują, są jej nianiami. I same zdecydowanie wolą moją kotkę od własnej rodziny. To niemożliwe, ona zachowuje się zupełnie jakby była człowiekiem.
-Nie mam pojęcia, czy ona też się zakochuje, ale ma dwie młode kobiety, które się nią opiekują, są jej nianiami. I same zdecydowanie wolą moją kotkę od własnej rodziny. To niemożliwe, ona zachowuje się zupełnie jakby była człowiekiem.
I to nie takim zwykłym człowiekiem, ale tym koszmarnie bogatym i sławnym. Choupette ma życie lepsze niż niejeden z nas, a już na pewno zwierzę. Nie ma mowy o jedzeniu z podłogi i spożywaniu byle czego. Na urodziny tort z najdroższych krewetek, codziennie inne, zdrowe frykasy, regularne - co środę - obiady z tatą Karlem. Mało? Znani kucharze dostarczają najlepsze przepisy, żeby kotka miała to co naj-, nawet wołowinę w stylu japońskim. Ma zawsze najlepszą wodę i stylistów. Do tego opiekunki, które dwa razy dziennie myją jej uszy i oczy, robią manicure i pedicure oraz wyczesują sierść, spełniają jej każdy kaprys i zapisują nastroje kotki w specjalnym notesie. Nie wspominając już o prywatnym kierowcy.
Mało? Choupette jest na tyle znana, że występuje w sesjach zdjęciowych, na Instagramie obserwuje ją ponad 20 tysięcy osób, a na Twitterze dwa razy tyle. Podróżuje po świecie jak bogacz i ma własne gadżety - ubrania, zabawki, akcesoria - nawet te technologiczne. Pojawiły się też plotki, że niektóre z nowych torebek Chanel były nią inspirowane, a także słuchy o zaproszeniu do agencji IMG, tej samej, z której znane są Lara Stone, Rosie Huntington-Whiteley czy Kate Moss. Pozostaje tylko pytanie, na ile to zjawisko w świecie mody, a na ile szaleństwo i przesada.
Chcesz więcej STYLU? Polub nas na Facebooku!
