Myśliwi starają się przekonać do siebie dzieci
Myśliwi starają się przekonać do siebie dzieci Fot. Piotr Bernaś / Agencja Gazeta

Myślistwo ma w Polsce wielu zwolenników, do których zalicza się m.in. prezydent Bronisław Komorowski. Nad Wisłą nie brakuje jednak osób uważających polowania za przejaw bezsensownego okrucieństwa. Szczególne oburzenie wywołują wśród nich wizyty, jakie myśliwi składają w szkołach. – Chodzi tylko o to, by przyzwyczaić małe dzieci do tego, że zabijanie dla zabawy jest normalne – napisano na facebookowym profilu „Ludzie przeciw myśliwym”.

REKLAMA
Na profilu napisano o myśliwskiej pogadance dla uczniów, którą zorganizowano w kórnickiej podstawówce. O wizycie myśliwego autorzy inicjatywy dowiedzieli się od oburzonych rodziców.
– Są poruszeni i zirytowani, tym bardziej, że dyrekcja szkoły zgadza się na to, by myśliwy opowiadał dzieciom o zabijaniu, opowiadał o tym, jak patroszy się zwierzynę. Według relacji dzieci dowiedziały się, że lisy, kuny, jastrzębie to szkodniki i należy je zabijać zawsze i wszędzie – napisano na profilu.
O sprawie powiadomione zostanie kuratorium w Poznaniu. Autorzy konta zaapelowali zaś do rodziców, by nie zgadzali się na wizyty myśliwych w szkołach, a swoją decyzję przedstawiali na piśmie dyrekcji i właściwemu kuratorium.
Zbigniew Karalus, członek Koła Łowieckiego Leśnik w Poznaniu, wyjaśnił „Gazecie Wyborczej”, że wiele dzikich zwierząt nie ma obecnie naturalnych wrogów. W takiej sytuacji myśliwi dbają o to, by populacje zwierząt nie stawały się zbyt liczne.
– Kiedyś jedna pani powiedziała mi: "wy to zabijacie zwierzęta". Patrzę na nią, a ona ma skórzaną kurtkę i buty ze skóry. Ludzie oburzają się na myśliwych, a potem mówią, że im smakował kurczaczek – powiedział Karalus.
Myśliwi starają się przekonać do siebie dzieci także w internecie. Na stronie Polskiego Związku Łowieckiego, w dziale „Myśliwi dzieciom”, znaleźć można kolorowanki, rebusy i inne zabawy dla najmłodszych. Dzieci mogą np. przeprowadzić „warchlaczka Zbysia” przez labirynt, by dotarł on do swojej mamy i rodzeństwa.
logo
Fot. pzlow.pl