
Na nowojorskiej giełdzie zadebiutowała właśnie firma oferująca ubezpieczenia zdrowotne dla zwierząt. I podbiła Wall Street, bo jej kurs na otwarciu wzrósł o 12 proc. Nie ma się co temu dziwić, bo to szybko rozwijający się rynek, dający duże perspektywy zysku. Także w Polsce można ubezpieczyć zdrowie swojego zwierzaka, ale oferta firm ubezpieczeniowych jest jeszcze bardzo wąska.
REKLAMA
Na razie ubezpieczenia zdrowotne dla psów czy kotów można wykupić między innymi w PZU, Warcie, Allianzu i Generali oraz Petsupport. Miesięczny koszt polisy to kilkanaście złotych. Firmy zobowiązują się za to pokryć koszty leczenia zwierzęcia w wysokości do kilku tysięcy złotych oraz zapewnić ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez zwierzaka.
Znacznie więcej możliwości mają właściciele psów na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych. Za Oceanem rynek dopiero się rozwija, ale ma ogromny potencjał, bo rokrocznie Amerykanie wydają 14 mld dol. na rachunki u weterynarzy. Dlatego część tych kosztów będą pewnie chcieli przerzucić na firmy ubezpieczeniowe, które już teraz mogą się przygotowywać na wzrost zysków.
Dostrzegli to zapewne inwestorzy z Wall Street, którzy rzucili się na akcje firmy Trupanion, oferującej pakiety ubezpieczenia zdrowotnego dla zwierząt domowych. Firma zebrała z parkietu 71 mln dol. na rozwój działalności, a cena akcji skoczyła na otwarcie o 12 proc. W Polsce taka skala tego biznesu jeszcze przez lata będzie nieosiągalna.
